Sensacja goni sensację. Następne spektakularne znaleziska w Trójcy-Zawichoście

Sensacja goni sensację. Następne spektakularne znaleziska w Trójcy-Zawichoście
Fragment skarbu znalezionego w Trójcy-Zawichoście (XII w.). Fot. M. Florek.
 

Dokładnie miesiąc temu informowaliśmy o odkryciu wyjątkowej ołowianej bulli książęcej, na którą natrafiono na terenie dawnej wsi Trójca. Jej znaczenie we wczesnym średniowieczu poświadczają coraz częściej wyniki intensywnej współpracy między archeologami, historykami i pasjonatami przeszłości. Teraz dołączył do nich numizmatyk, a to dlatego, że w Trójcy-Zawichoście znaleziono skarb zawierający 1880 monet piastowskich (!). A wszystko wskazuje na to, że nie jest on jedyny!

Przypomnijmy, że Trójca do 1954 r. pozostawała samodzielną wsią. Nigdy wcześniej nie wchodziła w skład Zawichostu, chociaż Jan Długosz żyjący w XV w. określił ją jako jego przedmieście. Wynikało to najpewniej z lokalizacji Trójcy na trakcie prowadzącym z Opatowa do Zawichostu, bezpośrednio przed samym miastem. Oprócz tego ówczesna zabudowa i funkcje Trójcy wyróżniały ją zdecydowanie na tle okolicznych osad. Już bowiem za senioralnych rządów Bolesława IV Kędzierzawego (1146-1173) utworzono archidiakonat w Zawichoście, ale z siedzibą w kościele pod wezwaniem św. Trójcy. Od tej właśnie świątyni nazwę wzięła wieś Trójca. Taka lokalizacja archidiakonatu sugeruje wczesnomiejski, a więc handlowy, charakter osady w Trójcy.

Wiązał się on ściśle z tutejszą przeprawą, jedną z najważniejszych przez Wisłę działających w średniowieczu. Jej dokładne położenie pozostaje wciąż nieznane, głównie ze względu na zmiany koryta Wisły w rejonie Zawichostu. Prawdopodobnie jednak w XI-XIII w. przeprawa znajdowała się w pobliżu Trójcy, a w następnych stuleciach uległa przesunięciom w bezpośrednie sąsiedztwo dzisiejszego miasta. Co istotne - obsługiwała ona dwa kluczowe wówczas szlaki: równoleżnikowy biegnący z Rusi na zachód Europy oraz południkowy prowadzący znad Morza Bałtyckiego wzdłuż Wisły na południe kontynentu. 

Z ich przebiegiem i samą przeprawą łączyć należy skarby, którym to mianem archeolodzy określają zespół ruchomych przedmiotów, najczęściej monet i ozdób, celowo schowanych przez jakąś osobę lub grupę. Są one zazwyczaj odkrywane przypadkowo. I tak było w latach 30. XX w., kiedy w odstępie 7 lat (1930 r. i 1937 r.) natrafiono w obrębie Trójcy na prawdopodobnie dwie części jednego skarbu. Prawdopodobnie – ponieważ miały być zakopane obok siebie w dwóch glinianych naczyniach, ale gdy trafiły do Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie ich zawartości zostały wymieszane. Trudno obecnie rozstrzygnąć, czy rzeczywiście był to jeden skarb zakopany w dwóch naczyniach czy dwa niezależne skarby o zbliżonej chronologii, jedynie ukryte w pobliżu siebie.

Całość skarbu z XII w. odkrytego w Trójcy-Zawichoście. Fot. M. Florek.
Całość skarbu z XII w. odkrytego w Trójcy-Zawichoście. Fot. M. Florek.

W marcu 2021 r. w pobliżu miejsca, gdzie odkryto wspomniany skarb (lub skarby), poszukiwania rozpoczęli członkowie  Nadwiślańska Grupa Poszukiwawcza Stowarzyszenia SZANSA z Annopola i Stowarzyszenia "Wspólne Dziedzictwo" z Opatowa. Nadzór merytoryczny nad ich poczynaniami sprawował dr hab. Marek Florek, pracownik Instytutu Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz Konserwator Zabytków Archeologicznych Delegatury w Sandomierzu Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Kielcach.

Fragment skarbu z XII w. po konserwacji. Fot. I. Borowiec.
Fragment skarbu z XII w. po konserwacji. Fot. I. Borowiec.

W odległości około 100 m od punktu, z którego wydobytego skarb/y w okresie międzywojennym, poszukiwacze odkryli kolejny skarb monet, również ukryty w naczyniu glinianym. Mimo, że zostało ono uszkodzone przez orkę, udało się je wydobyć prawie w całości wraz z większością monet stanowiących jego zawartość. Bezpośrednio po odkryciu skarb oddano do Delegatury w Sandomierzu, która z kolei przekazała go do opracowania Piotrowi Chabrzykowi z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. Według jego wstępnych ustaleń skarb składał się z 1880 monet piastowskich, w tym 5 denarów krzyżowych z lat 1070-1080, 1 denara Bolesława Szczodrego, 2 denarów Bolesława Krzywoustego, 629 denarów Władysława Wygnańca (głównie typu IV, z orłem i zającem) oraz 615 denarów Bolesława Kędzierzawego (typy I-IV). Zdaniem numizmatyka ukryto je po 1165 r.

Denar Władysława II Wygnańca. Fot. M. Florek.
Denar Władysława II Wygnańca. Fot. M. Florek.

W październiku 2021 r. w miejscu odkrycia skarbu przeprowadzono badania sondażowe, którymi kierowali Monika Bajka i Marek Florek, a w których w ramach praktyk uczestniczyli studenci I roku archeologii UMCS w Lublinie. W trakcie badań pozyskano jeszcze dwie monety wchodzące w skład skarbu, w tym bardzo dobrze zachowany denar Władysława Wygnańca. Ustalono, że naczynie ze skarbem wkopano w zasypaną starszą jamę o bliżej nieokreślonej funkcji. W jej obrębie zachowały się liczne fragmenty naczyń z XI w., kości zwierzęce i przepalone kamienie, ale też fragment bogato zdobionego grzebienia kościanego i przęślik z różowego łupku wołyńskiego.

Fragment składanego grzebienia kościanego z jamy, w którą wkopany był skarb z XII w. Fot. M. Florek.
Fragment składanego grzebienia kościanego z jamy, w którą wkopany był skarb z XII w. Fot. M. Florek.
 


W innych wykopach sondażowych, usytuowanych w miejscach, gdzie wcześniej znajdowano pojedyncze monety z XI w., stwierdzono występowanie warstwy kulturowej. Zawierała ona materiały datowane bardzo szeroko, bo od wczesnego okresu brązu po czasy nowożytne. Wśród nich – kilkanaście monet lub ich ułamków oraz drobne fragmenty ozdób srebrnych z końca X i początków XI w. Zabytki te są obecnie opracowywane, ale już wiadomo, że część z nich to monety niemieckie i angielskie. Archeolodzy przypuszczają, że wszystkie wymienione artefakty to pozostałość kolejnego skarbu srebrnego, tym razem z XI w. (!). Reasumując, z całego terenu objętego poszukiwaniami o powierzchni ok. 3 ha pochodzi prawie 140 monet o chronologii X, XI i XII w., co pozwala zaliczyć go do jednego z największych depozytów zbiorowych monet z X-XII w. (głównie XI w.). A nie zapomnajmy o ogromnym skarbie zawierającym 1880 monet z XII w. 

Monety i fragmenty ozdób odkrytych podczas badań sondażowych – prawdopodobnie część kolejnego skarbu. Fot. M. Florek.
Monety i fragmenty ozdób odkrytych podczas badań sondażowych – prawdopodobnie część kolejnego skarbu. Fot. M. Florek.

Powyżej opisane prace prowadzone wspólnie przez służby ochrony zabytków, naukowców oraz pasjonatów to dobry przykład tego, ile można osiągnąć dzięki współpracy rozmaitych środowisk, które łączy zainteresowanie przszłością. Poszukiwania te będą kontynuowane przy życzliwym wsparciu władz Zawichostu, a ich efekty przyczynią się do poznania dziejów Trójcy, czyli osady cieszącej się wyjątkowym znaczeniem we wczesnym średniowieczu. 

 

ES


archeologia życie codzienne osadnictwo odkrycia numizmatyka